• Wspomnienie z zakończenia roku szkolnego

    Pamiętacie, jak wyglądało zakończenie roku szkolnego? Ja nie specjalnie. Jednak pewna rzecz bardzo utkwiła mi w pamięci: słowa, którymi podzieli się z nami pan dyrektor Paweł Minorowicz. Nie! Nie pamiętam ich dokładnie, ale prowadzący naszą Szkołę tak pięknie mówił o różnych zakończeniach (nie tylko roku szkolnego), że nie mogłem się oprzeć i postanowiłem wspomnieniem o końcu roku uczcić koniec wakacji.

    A zatem zaczęliśmy tradycyjnie od mszy świętej, która – być może nie wiecie – również była zakończeniem. Konkretnie zakończeniem zakończenia roku w Szkole Podstawowej. Potem Olek i Tomek opowiedzieli o zakończonej zaledwie dzień wcześniej pielgrzymce, a pani Kinga podsumowała, a zatem w jakiś sposób zakończyła grę terenową z Torunia. Potem (albo przedtem, jak już wspominałem, nie bardzo pamiętam) każdy miał możliwość wziąć w rękę mikrofon i podzielić się swoimi końcowymi wrażeniami z zakończonej dzień wcześniej pielgrzymki. Zadaliśmy również pytanie panu Przemkowi dlaczego koniec końców nie jest w Lesznie, skoro z tak wspaniałymi odczuciami kończyliśmy krótki pobyt w tym nietuzinkowym mieście… Na koniec wszyscy otrzymali świadectwa, a na koniec końca klasy mogły spotkać się jeszcze we własnym gronie.

    Koniec!

    p. Kamil